Translate

sobota, 30 marca 2013

Rozdział 29

29 * Oczami Harrego * - Jak się pan dzisiaj czuje?- zapytała mnie Maggie - Gdy mówi pani do mnie przez pan, to dużo starzej. Harry jestem.- wyciągnąłem dłoń -Maggie, ale wolę Meg. To jak się dzisiaj czujesz Harry? - Całkiek dob... - Harry!!! Jak sie masz?!- usłyszałem znajomy głos, głos Zayana - Co ty tu robisz?- zapytałem - Byłem u Nialla. To jest Bella, nasza fanka. - Hej...- mruknąłem zniechęcony- Gdzie wtedy uciekłeś? Isabella popatrzyła na Zayana zdziwiona. - Ja...- zaczął mulat - Tłumacz się teraz! Głupio ci przy dziewczynie, przy fance?! - krzyczałem - Uspokuj się! - Ja? A kto z nienacka pocałował Amandę, uciekł z domu skacząc przez okno, nie odbierał telefonów i pojawił się dopiero po tygodniu??!!!! - Ja może pójdę...- szepnęła Bella i wyszła. - Jak możesz?- krzyknął mi Zayan w twarz- Przy Belli!!! - Aoh! Zakochałeś się? Najpierw Ama, teraz Isabella?! Zmieniasz dziewczyny szybciej niż ja! Chłopak zacisnął wargi. - Cześć.- wydusiuł i wyszedł. - Twfh...- rzuciłem poduszką o podłogę. * Oczami Isabelli * - Bella poczekaj!- usłyszałam za sobą głos mulata. Nie odwróciłam się, a nawet przyspieszyłam kroku. Nie był taki jaki mi się wydawał. Pewnie całe 1D jest takie... okropne. Udają przed kamerami jakiś wspaniałych, a są skłóceni. Teraz już biegłam, popchnęłam drzwi i wypadłam na parking. Zatrzymałam się. Gdzie iść? MUSZĘ wracać do "domu". Po kilku minutach stanęłam przed rozwalającą się ruderą. Po cichu weszłam do środka, ale NIESTETY zostałam zauważona. Mój ojciec ZNÓW był pijany. Zataczał się w moim kierunku. Podniósł butelkę i uderzył nią mnie w twarz, rozcinając wargę i policzek. - Gdzie byłaś przez dwa dni!- krzyczał - U kollleżannki... - Tu jest twój dom! Nie licz, że nie będzie kary. Idź do salonu! " To nie będzie zwykła kara, jak szlaban itp. On znowu chce mnie wykorzystać w wiadomy sposób."- pomyślałam, odwróciłam się i chciałam uciec, ale on przyciągnął mnie do siebie... (godzine później) To była chyba najdłuższa " kara" w moim życiu. Gdy wreszcie odepchnął mnie od siebie,skuliłam się w kącie. Popatrzyłam na niego wrogo. Zaczął znowó pić wódkę. Po cichu pobiegłam di kąta w którym mieszkałam. Chwyciłam jakiś sweter, naciągnęłam go na siebie. Miałam dużo otwartych ran, z watgi i policzka wciąż lała się krew. Wyglądałam gorzej niż powstaniec. Biegłam przez ulicę przed siebie, gdy nagle wpadłam na kogoś. Chciałam się wycofać, odejść, ale ten ktoś chwycił mnie i przytulił. -Bella? Co się stało?!- zapytał, a ja wtuliłam się w jego tors i płakałam. ~~~ Hej! Jak myślicie, na kogo wpadła Bella? Piszcie w komentarzach. Postanowilam, ze dodam ten rozdział mimo, ze nie bylo 4 komentów, ale następny rozdział kosztuje 3 komentarze bez zniżki ;) by Angela123

1 komentarz:

  1. Dalej. Juz nie czekajmy na te inne kom. Duzo osob wyjechalo na swieta

    OdpowiedzUsuń