Translate

wtorek, 12 marca 2013

Rozdział 11

* Oczami Narratora * Amanda obudziła się. Powili otworzyła oczy. Widziała mgłę. Pielęgniarka pobiegła po Mrs. Martina. * Oczami Młodej Pielęgniarki* Biedny Liam. Pojechał kilka sekund przed przebudzeniem się Amy. Tak mało brakowało, żeby się minęli... Ale może, to dobrze, że się nie spotkali? Była 1:00 w nocy. Gdy wytłumaczyliśmy z lekarzem dziewczynie co się stało, była 2:00. Na szczęście jej czaszka nie była pęknięta. Ama nie będzie operowana. Z samego rana, do szpitalnej recepcji zadzwonił jeden z przyjaciół Amandy. - Co z nią? - Jest dobrze, obudziła się, jest już w pełni przytomna. Będziecie mogli po nią przyjechać. * Oczami Liama * Gdy pielęgniarka się rozłączyła. Pobiegłem budzić chłopców. Gdy usłyszeli co się stało, wszyscy ( nawet Zayan ) po 15 min. Byli w vanie. Dojechaliśmy do szpitala i pobiegliśmy do 34. Amanda siedziała ubrana na łóżku i rozmawiała o czymś z pielęgniarką. Gdy je zobaczyłem, lekko się zarumieniłem. Monica ( młoda pielęgniarka) uśmiechnęła się na mój widok. Amanda obróciła głowę i na nasz widok zaczęła się śmiać. Może nie tyle na nasz widok, co na oklapnięte włosy Zayana. Biedaczek tak się spieszył, że nie miał czasu nałożyć żelu ;'). Mrs. Martin powiedział mi, żebyśmy jeszcze cztery razy przyjechali na badania kontrolne. Podał nam terminy i wyszliśmy ze szpitala. Po przyjeździe Ama pochłonęła tależ kanapek z nutellą i powiedziała, że jest zmęczona i idzie się położyć. My całe popołudnie spędziliśmy na oglądaniu filmów. * Oczami Amandy * Weszłam do pokoju i usiadłam przy biórku. Przytuliłam twarz do płatków czerwonych róż. Głęboko wciągnęłam słodko pachnące powietrze. Ciekawe kto mi je przyniósł? Byłam tego prawie pewna : LIAM. Nie miałam jednak siły o tym myśleć. Wzięłam dłuuuuugi i gorący prysznic, przebrałam się w piżamkę i położyłam spać. * Oczami Liama * Kończyliśmy właśnie oglądać 10 film. Dochodziła 22:00. - Jestem zmęczony… - mruknąłem i nie czekając na odpowiedź, ruszyłem na piętro. Wykonałem wszystkie wieczorne czynności i położyłem się spać... ♪ komentujcie plis♪

3 komentarze:

  1. Genialneeeee!! Masz bardzo bujną wyobraznie i ci tego sttasznie zazdroszcze! A opowiadanie? Brak słów! (w dobrym sensie ;)) Strasznie mi sie podoba. Wchodze na tego bloga 15 razy dziennie zobaczyc czy jest nowy rozdzial. Wiec pisz, pisz bo masz bardzo zaciekawionego czytelnika!!!! :D ;** :)) <3
    A tak btw, ile masz lat? ;)

    OdpowiedzUsuń