Translate

wtorek, 12 marca 2013

Rozdział 12

* Oczami Liama * Była 2:30 w nocy. Chwyciłem iPhona i podświetliłem wyświetlacz. W lewym górnym rogu dostrzegłem znaczek koperty. Kliknąłem na niego. WIADOMOŚĆ SMS OD: AMA♥ " Przyjdź o 3:10 do lasu " Dziwne... - pomyślałem. Ubrałem się w jeansy koszulę i szalik. Na nogi założyłem czarne conversy. Przeczesałem włosy i po cichu wyszedłem z domu. Nogi same poprowadziły mnię do miejsca, gdzie czekała na mnie Ama. Stała oparta o drzewo. Gestem wskazała abym podszedł do niej. Gdy byłem pół metra od niej szepnąłem. - Nie powinnaś sama przychodzić do lasu o tej porze. W ogóle nie powinniśmy tutaj być. Ona tylko uśmiechnęła się tajemniczo, i skoczyła w moją stronę. Zanim się zorientowałem, pocałowała mnie w usta. Stałem tak przed nią przez uchwilę, a gdy wyciągnąłem w jej stronę rękę, ona zniknęła... Obudziłem się... to wszystko był tylko sen. Dla pewności sprwdziłem Sms- y. Nie miałem tego sms od Amy. Opadłem na poduszkę. To tylko sen…- jakby echem odbijało się to w mojej głowie. W zasadzie cieszyłem się, że to nie stało się na prawdę... Wtem spadły mi książki z etażerki. Zacząłem je zbierać. Nagle usłyszałem kroki. Wybiegłem z pokoju i... zderzyłem się z kimś. Upadłem na plecy. Auć! Moja głowa. Ktoś podał mi rękę.AMANDA. - Sorry- powidziała- powinnam uważać. - Nie, nie to moja wina...- zaczerwieniłem się - Bo ja usłyszałam hałas i… - Ta… książki mi spadły... która godzina? Ama gestem wskazała abym był cicho i wszedł do jej pokoju. - 3:25... wiesz co? Mi się już nie chce spać... - Mi też nie, może byśmy tak razem… Amanda popatrzyła na uchylone drzwi. Zamknąłem je jednym ruchem ręki. - Nie tu... chodź do salonu, bo obudzimy chłopaków.- powiedziała Zeszliśmy na parter, Ama położyła się na kanapie, a ja wyjąłem jakiś film z szafki ( hahaha xd). Był to jakiś horror komediowy. W połowie filmu zasnęliśmy. Obudziły nas ciepłe promienie słońca i… chłopaki. Niall grał na gitarze, a reszta coś śpiewała. Ja z Amą byliśmy w dość dziwnej pozycji( ale nie wnikajmy). Po chwili wszyscy tarzaliśmy się ze śmiechu po podłodze. ~koment

1 komentarz: