Translate

wtorek, 26 marca 2013

Rozdział 26

26 * Oczami Eleanor * - Jak nic nie wiem? Co mam wiedzieć?! - zaniepokoiłam się. - Pan Louis Tomilson... bardzo mi przykro...- powiedział lekarz. Usiadłam na niewygodnym krześle. - A...Alle...Ale co... co tak właś... właściwie... się sta... stało? - głos łamał mi się coraz bardziej. Doktor usiadł obok mnie. - To on był kierowcą, miał wbite wiele odłamków, ba! Całych kawałków szyby. Stracił wiele krwi... nie uda mu się z tego wyplątać. Na domiar złego, otwierająca się poduszka powietrzna, działała z opóźnieniem, więc chłopak uderzył głową w kierownicę, a otwierająca się poduszka uderzyła we wbite szkło, wbijając je jeszcze głębiej. -Ja mam taką samą grupę krwi jak Lou... mogła bym oddać...- wyszeptałam. - To z pewnością pomoże, ale nie wiem czy... wystarczy... - M...Mogę... czy mogę go odwiedzić? - Naturalnie...- odpowiedział i wskazał salę. Od razu pobiegłam do sali. Szarpnęłam drzwi i znieruchomiałam. Blada twarz, szwy, plastry, bandarze, rozczochrane włosy, krew wtłaczana przez jakieś rurki, nie wytrzymałam, zemdlałam. * Oczami Liama * - Monica? Gdzie ja jestem? Dziewczyna patrzyła na mnie oczami pełnymi radości i szczęścia. Przysunęła krzesło i usiadła. Wytłumaczyła mi moje " położenie" i choroby. Zapadła niezręczna cisza. Do moich oczu napłynęły łzy. Odwróciłem głowę, nie chciałem okazywać swojej słabości. [Czytasz= komentuj] - Co z Amą?- zmieniłem temat. - Ona... jest w śpiączce, będzie miała operację. - Czy ja mogę ją zobaczyć? Monica spojżała na urządzenia do których byłem podłączony. - Niestety nie...- wyszeptała. Przymknąłem oczy. Poczułem jej ciepłą dłoń na mojej. Spojżałem na nią. * Oczami Monici * Spojżał na mnie a ja zatopiłam się w jego czekoladowo miodowych tęczówkach. Pomyślałam teraz albo nigdy. - Liam bo ja cię...- nie dam rady pomyślałam- to znaczy ja ci muszę zmienić kroplówkę...- niezgrabnie wybrnęłam i szybko wzięłam swoją dłoń. Już wiedziałam co jest moim przeznaczeniem i co powinnam zrobić. ~ Ważne! Na potrzeby bloga skróciłam czas rehabilitacji idt po przeszczepie do 0. Sorry.

1 komentarz: