Translate

środa, 13 marca 2013

Rozdział 13

* Oczami Amandy * - C...haha...cco...hihi...wyyy... ttu... rrobbicie...huehue...- przez łzy i śmiech mówił Loczek - Oglądaliśmy film - odpowiedział Liam. - A...aaallee... www... nooccy? - dociekał Hazza - Tak...- odparłam krótko. - Co będziemy dzisiaj robić? - zapytał Zayan - Co powiecie na LONDON EYE?- triumfująco zakrzyknął Niall - Jak dla mnie spoko.- powiedziałam i pobiegłam do pokoju się odświeżyć i ubrać. Po godzinie zbiegłam do salonu. Zastałam tam tylko Liama. Reszta zapewne jeszcze szykowała się do jakże eleganckiego wyjścia. Usiadłam koło Liama. - Kiedy macie jakiś koncert? - zapytałam, bo nie miałam pomysłu, jak zacząć rozmowę. - Nie wiem... puki co nie...- odpowiedział, tak jakbym wyrwała go z jakiś głębokich przemyśleń. No świetnie! I co mam dalej mówić? - O czym tak myślisz? - pytałam dalej Widać było, że to pytanie go zaskoczyło. - No... a tak ogólnie... Nie kontynuowałam dalej tej rozmowy. Chłopcy zeszli i pojechaliśmy pod London Eye. Zayan stał pierwszy a my za nim (w kolejce). Jakiś facet liczył osoby wchodzące do kapsuł. Wszyscy wchodzili, po czym mężczyzna zatrzasnął drzwi. Rozglądnęłam się. Teraz byłam pierwsza, a za mną stał tylko LIAM. Weszliśmy do kolejnej kapsuły gdzie byliśmy tylko we dwoje. Zsunęłam się na podłogę i usiadłam. Obok mnie klapnął Liam. - Co chciałeś mi powiedzieć w ruinach?- zapytałam Chłopak otworzył usta aby coś powiedzieć, lecz po chwili zamknął je na powrót. Wygląda na to, że nie odpowiadało mu to pytanie.Spojżałam na niego oczekując odpowiedzi. On spóścił wzrok. Odwróciłam się twarzą do przeszklonej ściany kapsuły i spojżałam na widok Londynu. Oparłam czoło o szybę i przymknęłam oczy. Nie ufa mi? Dlaczego nic nie chce mi mówić? - myślałam... po policzku spłynęła mi jedna samotna łza. DRIIINGG! Zadzwonił dzwonek informujący nas, że kapsuła znalazła się na poziomie ziemi. Drzwi otworzyły się ze zgrzytem. Odwróciłam twarz, było widać, że płakałam. Liam z troską popatrzył na mnie, jego spojżenie mówiło "Czemu płakałaś?" Zacisnęłan drżące wargi i ruszyłam przed siebie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz