Translate

czwartek, 24 kwietnia 2014

Mniam :3

Mam perfekcyjny przepis na idealną amerykańską lemoniade :D Wiem, że blog nie o tym, ale przepis jest na moich własnych proporcjach, a lemoniada wyszła idealnie :) Przepis na 1 szklanke, jeśli chcecie więcej, to proporcjonalnie do ilości wody, będzie więcej składników. Składniki: #250 ml wody GAZOWANEJ ( może być niegazowana, ale wtedy nie jest taka dobra, ja użyłam Muszynianki) #sok z 1cytryny #3½ łyżeczki do herbaty cukru BIAŁEGO (niestety dietetyczki i EKOdziewczyny, cukier trzcinowy, którego na codzień używam w domu, nie da takiego smaku) #opcjonalnie lód A JAK TO PRZYRZĄDZIĆ? 1.Wyciskamy sok z cytryny i przelewamy go przez sitko w celu usunięcia pestek i fusów. 2. Do soku z cytryny dolewamy wodę. Można dać jej ociupinke mniej, szczególnie, jeśli chcecie dodać lód. 3. Dosypać cukier i wymieszać, ale UWAGA! Róbcie lemoniade w dosyć większej szklance, bo gdy dosypiecie cukier to lemoniada wzburzy się i spieni (jak wstrząśnięta Coca-Cola®) :P 4. Teraz możecie dodać lód i poczuć się jak w amerykańskim filmie. Smacznego :) Piszcie w komentarzach jak wam smakowało. An.

środa, 18 grudnia 2013

Rozdział 73

Rozdział 73 - Mamy chyba większy problem... -Szepnęła wskazując na Harrego i innne wampiry które ich otoczyły... *Oczami Harry'ego* - Oh, to tak nie ładnie... my nie jesteśmy problemem...- złowieszczo się uśmiechnąłem. - Popatrzcie się...- wyjąłem szkatułkę z pierścieniami- Charles i ja, od dawna gramy w innych drużynach... - On jest twoim ojcem!- krzyknęła Holly. - Ojcem, wujkiem, ciocią, dziadkiem, wszystko jedno! Znacie dalszą część Legendy? Charles pochwycił wiszący na ścianie sztylet i dźgnął nim prosto w serce pięknej Meredrith. Ugodzona diamentowym ostrzem dziewczyna, upadła nieżywa na kryształową posadzkę. Krew powili plamiła nieskazitelne lustrzane płyty. Charles nie przejął się tym, popychany rządzą władzy nad Pierścieniami. Ale Meredrith była w ciąży. Gdy leżała i wykrwawiała się na śmierć, ostatkiem sił rozcięła swój brzuch i wyjęła mnie z niego. Z obawy przed Charlesem schowała mnie do rękawa jej sukni. Zbiegł do skarbca i bez problemu pokonał wszystkie drzwi. Odnalazł szkatułkę z Pierścieniami i wybiegł z piwnic. Rządza powoli w nim gasła. Będąc na powierzchni zobaczył ciało młodej Meredrith. Dopiero wtedy zrozumiał co zrobił. Zaślepiła go rozpacz, podobnie jak wcześniej rządza władzy. Zdesperowany ubrał na palce wszystkie pięć pierścieni i próbował wskrzesić ukochaną. Ale nie udało się mu to, gdyż ona poświęciła się dla mnie. Kopnął jej ciało jak psa i uciekł. Pierwszą rzeczą jaką pije niemowle jest mleko matki. Ja natomiast piłem jej krew. Jestem vampirem jak Charles, Ayana, Avril, Naomi... Jeśli zdobędę wszystkie pierścienie, zemszcze się na Charlsie i wskrzesze Meredrith...- po moim policzku spłynęły łzy, które szybko otarłem dłonią. * Oczami STRAŻNIKA * -Pomożemy ci...- szepnąłem i zdjąłem z głowy szary kaptur, który zawsze zasłaniał mi twarz. - PAUL!?- krzyknął na cały głos Liam- Przecież ty nie żyjesz!!! ~~~ Hi! Nowa postać Paul Baker (Payne) 20 lat w role którego wcieli się jedyny i niezastąpiony młody LEONARDO DICAPRIO *.* wejdź http://pu.i.wp.pl/k,MzkwMTExMDEsNDY3NjE5,f,leonero.jpg

wtorek, 10 grudnia 2013

Mały IMAGIN od autorki :*

Chwyciła telefon i napisała mu " Kocham cię! Odpisz, jeśli czujesz to samo, a jeśli nie, to zignoruj tego SMS-a". Nacisnęła "wyślij" i rzuciła się na łóżko, co chwile spoglądając nerwowo na telefon. Godziny mijały, a ona cały czas leżała, wspominając wspólnie spędzone chwile. "Myliłam się... on nic do mnie nie czuje..." pomyślała i już miała wejść do łazienki, gdy usłyszała dzwonek do drzwi... Była druga w nocy... Przestraszona podeszła do drzwi i je uchyliła. Po jej policzkach spłynęły łzy. To on stał u progu i uśmiechał się do niej. - Co ty tu robisz? Przecież mieszkasz w Manchesterze! - Przyleciałem samolotem. - Tak daleko? Dlaczego? Coś się stało? - Tak... Uświadomiłem sobie, że ktoś kogo kocham od zawsze był przy mnie... Dla ciebie przyszedł bym tu nawet z drugiego końca Świata. Kocham cię...- wyszeptał, a ona wiedziała, że zakochała się we właściwym chłopaku... By Angela123

Rozdział 72

Rozdział 72 *Oczami Holly* Szliśmy po cichu w kierunku villi de Rosse, ostatniego miejsca w którym mieszkał Charles. Wszyscy mieli ponure miny. Powtarzałam sobiecw myślach, że on tam będzie. Musi tam być... Powoli znad zamglonego wzgórza zaczęły wyłaniać się kontury przeklętej twierdzy. Serce zaczęło mi bić szybciej. Coś mi mówiło, że nie wrócimy cało z tej misji... *Oczami Harry'ego* Siedziałem oparty o metalowy zagłówek łóżka. W dłoniach nerwowo obracałem pierścień. Spojrzałem na Lady siedzącą na szerokim parapecie okna. - Muszę iść...- mruknąłem. Ona tylko coś tam mruknęła... Chwyciłem szkatułkę... W środku były 4 pierścienie. Brakowało jeszcze jednego- pierścienia Ziemi... - Idę do Charlesa... - Co?! - krzyknęła, jednak ja się nie zatrzymałem... *Oczami Holly* Wszyscy zaczailiśmy się pod drzwiami villi. Liam dał mi znak, a Lou z impetem otworzył drzwi. - Na waszym miejscu bym się tak nie spieszył...- krzyknął Charles. W rękach trzymał Amandę, której przykładał nóż do szyi. - Ona zginie... Chyba, że dacie mi pierścień ziemi... - Nie mamy go!- krzyknął Liam - Jutro o 24:00 na klifie św. Franciszka... Czekam...- krzyknął, po czym on i Amanda zniknęli... - Co my zrobimy?- krzyknął w moją stronę Liam. - Mamy chyba większy problem... -Szepnęłam wskazując na Harrego i innne wampiry które nas otoczyły... ~~~ Hej! Postaram sie dodać next rozdział przed świętami :* By Angela123

sobota, 26 października 2013