Translate
wtorek, 10 grudnia 2013
Rozdział 72
Rozdział 72
*Oczami Holly*
Szliśmy po cichu w kierunku villi de Rosse, ostatniego miejsca w którym mieszkał Charles. Wszyscy mieli ponure miny. Powtarzałam sobiecw myślach, że on tam będzie. Musi tam być... Powoli znad zamglonego wzgórza zaczęły wyłaniać się kontury przeklętej twierdzy. Serce zaczęło mi bić szybciej. Coś mi mówiło, że nie wrócimy cało z tej misji...
*Oczami Harry'ego*
Siedziałem oparty o metalowy zagłówek łóżka. W dłoniach nerwowo obracałem pierścień. Spojrzałem na Lady siedzącą na szerokim parapecie okna.
- Muszę iść...- mruknąłem. Ona tylko coś tam mruknęła... Chwyciłem szkatułkę... W środku były 4 pierścienie. Brakowało jeszcze jednego- pierścienia Ziemi...
- Idę do Charlesa...
- Co?! - krzyknęła, jednak ja się nie zatrzymałem...
*Oczami Holly*
Wszyscy zaczailiśmy się pod drzwiami villi. Liam dał mi znak, a Lou z impetem otworzył drzwi.
- Na waszym miejscu bym się tak nie spieszył...- krzyknął Charles. W rękach trzymał Amandę, której przykładał nóż do szyi.
- Ona zginie... Chyba, że dacie mi pierścień ziemi... - Nie mamy go!- krzyknął Liam
- Jutro o 24:00 na klifie św. Franciszka... Czekam...- krzyknął, po czym on i Amanda zniknęli...
- Co my zrobimy?- krzyknął w moją stronę Liam.
- Mamy chyba większy problem... -Szepnęłam wskazując na Harrego i innne wampiry które nas otoczyły...
~~~
Hej! Postaram sie dodać next rozdział przed świętami :*
By Angela123
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz