Translate
poniedziałek, 6 maja 2013
Rozdział 51
51
UWAGA! Są skargi, że jest za dużo postaci. Ja czytałam blogi gdzie było ich jeszcze więcej, ale ok. Polecam spisanie sobie bohaterów na kartce xd. W razie JAKICHKOLWIEK kłopotów piszcie w komentarzach ;) .
* Oczami Amandy *
Siedziałam na kanapie przykryta puszystym kocem i oglądałam jakiś film. Koło południa dzwonił Niall i mówił, że jutro wróci do domu i wszystko nam opowie. Hazza wybył gdzieś dwie godziny temu. Usłyszałam dzwonek do drzwi. Spojżałam na zegarek, była 23:15. " Kto może przyjść o tej porze?"- pomyślałam i powoli podeszłam w stronę drzwi.
- Ama, to my, otwórz!- usłyszałam głos Louisa. Szybko przekręciłam klucz w zamku i wpóściłam ich do środka.
- Zayn?- spytałam, lecz doskonale znałam odpowiedź, wnioskując po ich smutnych minach.
- Znalazł się!- wykrzyknął nagle rozpromieniony Lou i wszyscy w trójkę( Louis, Bella i Zayn) weszli do domu.
- Zayn!- rzuciłam się chłopakowi na szyję.- Gdzie byłeś?- zapytałam, lecz on nie odpowiedział, tylko tempo patrzył się na mnie.
- Zayn?- zapytałam ponownie odsuwając się od niego o kilka kroków. Spojżałam na jego oczy.
- Przepraszam...- wyszeptał i z głuchym łoskotem upadł na podłogę.
- Dzwońcie na pogotowie!!!- usłyszałam jakby z oddali głos Belli, wszystko zaczęło wirować wokół mnie, sekunda ciągnęła się jak minuta... osunęłam się po ścianie, nie mogłam się ruszyć, byłam jak sparaliżowana… czerwono- niebieskie błyski za oknem... lecz nikt nie przychodził. Ja, Bella, Louis i Zayn w przedpokoju, ale nikogo innego... czas mijał, a życie ulatniało się z każdego z nas w innym tempie, ale zdecydowanie najszybciej z Zayna... Jeden... dwa...trzy...cztery...pięć...
* Oczami Liama *
( 1 godzinę wcześnniej )
" Muszę być odważny... zachowałem się jak skończony idiota i teraz muszę to odkręcić..."- powtarzałem sobie w myślach. Siedziałem na ławce w parku i czekałem na Amandę. Odpisała, że przyjdzie. Mijały kolejne minuty, dochodziła
23:20. Zadzwoniłem do Amy, żeby już nie przychodziła, bo o tej porze kręcą się tu różne typy z pod ciemnej gwiazdy, lecz ona nie odbierała.Martwiłem się o nią, to oczywiste. Szybko skierowałem się w stronę domu. Moja ręka powoli, jakby niepewnie zadzwoniła, bałem się, nie wiem czemu i czego... otworzyłem drzwi i skamieniałem. Zobaczyłem…
~~~
Hi! Jestem BAAAAAARDZO zadowolona z tych dwóch komentarzy pod ostatnim rozdziałem. Dzięki. NO TO CO DZIEWCZYNY, POBIJAMY REKORD? LICZĘ NA 3 KOMENTARZE!!! PROSSSSZE :*
By Angela123
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Może tylko wydaje się, że jest dużo bohaterów, bo często dodajesz nowych... Gdy tylko będę miała czas (a teraz niestety mam go strasznie mało) postaram się cofnąć do tamtych postów i ogarnąć tych bohaterów.
OdpowiedzUsuńaww♥ to opowiadanie jest świetne... masz fajne pomysły. Czekam na kolejne z niecierpliwością <3
Troche nie ogarnelam. Kto zemdlal? :(
OdpowiedzUsuńWszystkiego dowiecie się w kolejnym rozdziale :* NO JESZCZE 1 KOMENTARZ, I DODAM NOWY ROZDZIAŁ! !!!!! KTO DA WIĘCEJ?
Usuńby Angela123