Translate

środa, 15 maja 2013

Rozdział 56

56 * Oczami Narratora * Za oknem zaczął padać deszcz. Dziewczyna powoli mieszała swoje cappucino długą łyżeczką. Zastanawiała się nad tym co powiedział jej przyjaciel. Podniosła wzrok. Obok niej stał On. - Siadaj...- mruknęła. Po chwili podeszła do nich kelnerka i przyjęła zamówienie chłopaka. - O co chodzi?- zapytała dziewczyna, zatrzymując swój wzrok na bliźnie przecinającej twarz chłopaka. - Zawiodłaś... ON ci je zabrał. Wiesz co teraz będzie?- szeptał. Dziewczyna poderwała się z kanapy. - CO?! Myślisz, że po tym co zrobiłam, po tym co dla tego poświęciłam, ty i ta twoja zgraja przywództwów po prostu się mnie pozbędziecie?!- dziewczyna krzyczała nie zwracając uwagi na zdziwione miny innych gości kawiarni. Zdenerwowana wyjęła z kieszeni 10£ i rzuciła je na bar w stronę kelnerki, po czym wybiegła z kawiarni. W drzwiach wpadła na kogoś. - Uważaj jak leziesz idioto!- burknęła nie podnosząc wzroku. - Holly?- powiedział ów "idiota", a ona rozpoznała głos swojego przyjaciela. - Przepraszam Niall. Po prostu jestem zła. Nie zauważyłam, że to ty. - Już dobrze... co się tak właściwie stało? - Nie chcę o tym gadać... a co powiedzieli chłopcy? - Mmm... jak by to ująć... Czy jesteś bardzo przywiązana do tego gdzie mieszkasz?- zapytał tajemniczo. Dziewczyna zrobiła zdziwioną minę. - Co? - Chodźmy do samochodu to ci wytłumaczę.- mruknął i otworzył drzwi. Gdy już siedzieli w aucie, chłopak zaczął wszystko jej tłumaczyć. - U nas w domu dzieje się coś bardzo dziwnego... nie wiem jak to nazwać... nie będziemy tam teraz mieszkać... o Boże... to wszystko jest jakieś chore…- po policzku chłopaka zaczęły spływać łzy. - Hej... pojedźmy tam do nich... zobaczymy...- szepnęła brunetka i przytuliła przyjaciela. Droga do domu Direction zajęła im kilka minut. Gdy tylko wjechali na posesję, Holly wiedziała, że coś jest nie tak. Szybko wybiegła z samochodu, zostawiając tam zdezorientowanego Nialla i wbiegła do domu wpadając na Liama. Ten popatrzył na nią pytająco. - Holly McCartney.przedstawiła się- Niall jest gdzieś w samochodzie. Powiedz mi co się tutaj stało? - Aaaa... yyy...- jąkał się Liam gdy nagle w drzwiach pojawił się irlandczyk. - Holly chodź!- powiedział blondyn i pociągnął ją do pokoju w którym byli wszyscy "old", czyli Zayn, Louis, Amanda i Bella. Ich stan się poprawił, nabrali sił, ale cały czas mieli około 80 lat. Holly stała pośrodku pokoju. Wiedziała co się stało. Odwróciła się w stronę drzwi w których stali Niall i Liam. Popatrzyła na nich oczami pełnymi smutku. - Myślę, że muszę wam coś opowiedzieć, a tobie Niall, radzę zrobić to samo. Historia twojej matki i moja ma wiele wspólnego. Myślę, że to co działo się u was przez ostatni czas, też ma z tym związek. Chodźcie... czas wreszcie być szczerym.- zakończyła i zaprowadziła chłopców do salonu. Usiedli na podłodze. Właśnie mieli poznać całą prawdę, a ich życie i pogląd na świat miały się diametralnie zmienić. ~~~ No to 56 rozdział za nami… ale ten czas szybko leci... Piszcie swoje opinie w komentarzach. PROSZĘ O 2 KOMY :* By Angela123

2 komentarze:

  1. Mnie jak zwykle się podoba :)
    czekam na kolejny <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie tez sie bardzo podoba tylko troche nie ogarniam :( ;** -A

    OdpowiedzUsuń