Translate
środa, 12 czerwca 2013
Rozdział 65
65
* Oczami Amandy *
Pełna ubrań walizka podskakiwała za każdym razem gdy zjeżdżała i wjeżdżała na płytki na lotnisku.
" Pasażerowie lotu nr.7 do Nowego Yorku, proszeni są o udanie się na pokład samolotu... Lot nr. 15 do Berlina został przeniesiony na godzinę 6:30. Za utrudnienia przepraszamy... Lot na Angielskie Wyspy Dziewicze, został przeniesiony z 1:30 na 3:30. Za utrudnienia przepraszamy..." mówiła ciepłym głosem informatorka na lotnisku.
Świetnie, dwie godziny więcej czekania...- mruknęłam i usiadłam na ławce już za odprawą. Przyglądałam się ludzią siedzących na ławkach, aż tu nagle zobaczyłam… NIALLA?! Co on tu do cholery robi?! Już miałam do niego podejść, lecz przypomniałam sobie naszą rozmowę i tylko głośno prychnęłam. Chłopak chyba też mnię zauważył i ku mojemu zdziwieniu podszedł i usiadł koło mnie.
- Amanda? Co ty tu robisz?- zapytał
Nie odpowiedziałam.
- Aha. Chodzi ci o tą kłótnię? Słuchaj, to nie byłem ja, to Harry zmienił się we mnie, on chciał nas skłócić...- tłumaczył się, jednak nie chciałam go słuchać. Chłopak wyciągnął coś z kieszeni.
- Pamiętasz?- zapytał i złączył połówki serduszek z mojej i jego bransoletki.
- Obiecaliśmy... BBF... Forever, na zawsze... - szeptał. Po moim policzku spłynęła łza. Nie rozumiałam jego zachowania. Podniosłam mój bagaż( na potrzeby bloga zmieniłam procedury lotniskowe i Ama ma cały swój bagaż przy sobie.) I pobiegłam w stronę bramek. Nie zważałam na policjantów, pasażerów i wyjące bramki. Płakałam i chciałam jak najszybciej odejść z tego miejsca. W biegu wyciągnęłam telegon.
- Zayn? Czy mimo twojego wieku nadal lubisz szybką jazdę?- zapytałam i czułam, że chłopak się uśmiechnął.
~~~
Hej! Jak się wam podoba? Myślicie, że Niall i Amanda się pogodzą? Proszę o komentarze.
By Angela123
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Sądzę, że jednak w końcu się pogodzą. :)
OdpowiedzUsuńRozdział jak zwykle świetny.
Czekam na kolejny <3