Translate
niedziela, 2 czerwca 2013
Rozdział 60
60
* Oczami Narratora *
Kamienica przy Coronation Street 2, nie wyróżnia się specjalnie. Szare ściany, portal ozdobiony zdobieniami z XVIII w figury jakiś twrzy- innymi słowy zwykła stara zabytkowa kamienica, jakich na Coronation Street było dużo. Avril podeszła do frontowych drzwi budynku. Już miała nacisnąć guzik na domifonie przy nazwisku Johnson, ale coś ją powstrzymało. Oparła się plecami o zimny tynk i głośno wypuściła powietrze z ust. Nagle ktoś podszedł do tych samych drzwi i otworzył je kluczem.
-Przepraszam,- zapytała dziewczyna- czy mogę wejść? Idę do rodziny i…
- Oczywiście, proszę!- uśmiechnął się mężczyzna i przepuścił Avril w drzwiach. Dziewczyna wymusiła uśmiech i powoli zaczęła wchodzić po schodach na drugie piętro. Już po chwili stała przed mieszkaniem nr.36. Odgarnęła z czoła rude włosy i zapukała. Przed jej oczami zobaczyła wszystkie swoje wspomnienia.
- Nie. Nie dam rady...- pomyślała i zbiegła szybko ze schodów, wypadając z powrotem na ciemne i mokre ulice Lodynu. Zaczęła płakać. Wiedziała, że to była jej jedyna szansa aby pożegnać się z rodzicami.
- Dlaczego cię zostawiłam…- szepnęła i rzuciła się pod rozpędzony pociąg.
* Oczami Isabelli *
- Zayn?- poderwałam się gdy chłopak wszedł do pokoju.
- Już ok...- mruknął i usiadł na sofie.
- Lou, Bella, Zayn, Holly, Ama, Niall i Harry. Idziemy do Nandos!- krzyknął podekscytowany Liaś.
- Harry? Gdzie on jest?- zapytała Ama
- Mówił, że jedzie do rodziny i wyjechał jakieś 3h temu.- mruknął Louis
- Ja zostaję...- mruknął Niall.
- Ja chyba też... kiepsko się czuję...- powiedziała Ruda i podciągnęła kolana pod brodę.
- Mrrrr... No to zostańcie kociaki, my idziemy się rozerwać!- zaśmiał się Lou.
- Nandos to restauracja, nie oczekuj szału!- uśmiechnął się Niall.
- Wrrr… Idziemy!- usłyszała i już po chwili ich nie było.
- Niall, musimy pogadać...- powiedziała Ama
~~~
Hi! O czym Ama chce gadać z Niallem? KOMENT PLEASE :***
By Angela123
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz