Translate

czwartek, 11 kwietnia 2013

Rozdział 39

39 * Oczami Liama * - Amanda! Powtórz jeszcze raz, ale spokojniej.- poprosiłem - Dz...dzwonn...dzwonił Harry... on...on jest... on jest w szpitalu... u Louisa... mamy przyjechać... bo... coś się stało...- mówiła, a przy ostatnim słowie się rozpłakała. - Chodźcie...- mruknąłem i chwyciłem kluczyki od samochodu. - Gdzie jest Niall?- zapytałem - Ja... Ja go nie widziałam od wczorajszego popołudnia. - Niall?- zawołał Zayn - W pokoju też go nie ma!- krzyknęła z góry Ama. - Zadzwonię do niego.- powiedziałem i nie czekając na jakąkolwiek odpowiedź, wybrałem numer do Irlandczyka. Pierwszy sygnał… drugi… trzeci… czwarty… piąty… sekretarka. - Nie odbiera...- mruknąłem i przerwałem monolog sekretarki naciskając czerwoną słuchawkę. - Chodźmy... - mruknął Zayn i wziął idemnie kluczyki. Powlekliśmy się za nim. * Oczami Nialla * Byłem już całkowicie związany. Ręce, nogi, tułów przywiązany do jakiejś belki, usta zaklejone taśmą klejącą. Byłem zamknięty w jakiejś starej stodole. W kącie zauważyłem zardzewiałą puszkę z wodą i kawałek suchego, spleśniałego chleba. Spróbowałem sięgnąć ręką do kieszeni. Miałem w niej scyzoryk. Po wielu próbach udało mi się go otworzyć. Przeciąłem sznur, którym miałem związane ręce. Później było już łatwiej. Wyswobodziłem nogi, zdjąłem taśmę klejącą, odwiązałem się od słupa. Schowałem scyzoryk i sięgnąłem do kieszeni po telefon. - Kurde! Zabrał mi komórkę!- syknąłem. Spróbowałem otworzyć/ wywarzyć drzwi. Nie udało mi się. Widać, to wcale nie będzie takie proste, żeby się ztąd wydostać. ~~~ Dzisiaj znowu krótko, ale mam krótkotrwały zanik weny :'( Jedynyn lekarstwem są komentarze. Proszę, pomóżcie mi się wyleczyć. By Angela123

2 komentarze:

  1. Superosko :)))) DALEJ

    OdpowiedzUsuń
  2. rozdział świetny ciekawi mnie w co wpakował się Niall i co zrobisz z Lou :)
    czekam na kolejny i zapraszam do mnie <3

    OdpowiedzUsuń