Translate
piątek, 5 kwietnia 2013
Rozdział 34
34
* Oczami Amandy *
- CO TO BYŁO?! - krzyknął Zayn, a wszyscy zerwaliśmy się z sofy. Pobiegliśmy na piętro, mineliśny Nialla wychodzącego ze swojego pokoju.
- Niall! Co to było?! - krzyknęłam
- Nic...- odburknął i wszedł do łazienki. Odgoniłam chłopców, a gdy weszli do swoich pokoi, po cichu wkradłam się do pokoju Nialla. Na podłodze leżały skorupy szkła z wazonu, tależa i kubków.
- Co ty tu robisz?! - krzyknął Irlandczyk.
- Sorry... Ja chciałam...
- Ajś, już ok! Tylko na przyszłość, nie wchodź do mojego pokoju bez pytania.- uśmiechnął się kwaśno. Kiwnęłam głową i wybiegłam z jego pokoju. Słyszałam, jak chłopak zaczął zbierać skorupy ze szkła. Zapukałam do pokoju Liama. Chłopak otworzył mi drzwi. Usiadłam na łóżku obok niego.
- Z Niallem dzieje się coś złego.- powiedziałam- Pogadaj z nim...
- Spróbuję, ale jak on się zaweźmie to będzie ciężko.- wyszczerzył się, a ja pocałowałam go w usta. Chłopak objął mnie ramieniem i przyciągnął do siebie.
- Mrrrr...- zamruczałam i przejechałam palcem po nosie Liama. Teraz siedziałam na jego kolanach twarzą do niego. Pocałowałam go jeszcze raz i zeszłam na podłogę. On zrobił smutne ocka, a ja tylko pogroziłam mu palcem. Po chwili oboje zwijaliśmy się po podłodze ze śmiechu.
- Głupawka bezemnie?! - oburzył się Harry, który właśnie wpadł do pokoju-Foch forever!- wykrzywił usta, założył ręce i
odwrócił się plecami do nas.
- Oj... nie fochaj się...- poklepałam miejsce obok siebie na podłodze. Harry nie umiał się gniewać. Po chwili dołączył nie tylko on ale i Zayn.
- Dobra, dobra chłopcy. Jest północ! Idźcie już do siebie.
- A ty? - zapytał mnie Hazza- Będziesz spała z Liamem?!
- Nie, wracam do siebie Harry!- poinformowałam Loczka i wyszłam razem z resztą chłopaków. Skręciłam w mały korytarzyk, który prowadził do mojego pokoju. Przy otwartym oknie (w korytarzu) stał Niall. Gdy wchodziłam do siebie popatrzył na mnie zimnym i nienawistnym, a zarazem zakochanym i troskliwym wzrokiem.
~~~
Hi! Jest kolejny rozdział! Póki co wszyscy żyją ( jeszcze), Lou jest w szpitalu. Koment prosze!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz