Translate

wtorek, 2 kwietnia 2013

Rozdział 31

31 * Oczami Nialla * - Niall?- usłyszałem szept Amandy, puściłem jej rękę i zawołałem pielęgniarkę. - Wybudziła się. Jest dobrze. Możliwe, że za kilka dni wypiszemy ją ze szpitala.- powiedział prof. Martin.- A ty Niall, masz tu swój wypis.- wręczył mi kartkę papieru. - A co z resztą chłopaków? - Harry jutro wraca do domu, Liama wypuścimy razem z Amandą, a co do Louisa... - Co z nim? - Kiepsko, a raczej bardzo źle. Nie wiemy czy uda się nam go odratować... - Musicie! Musicie, przecierz on jest liderem, a bez... - Postaramy się. - Chodź...- powiedział Zayn, który nie wiadomo zkąd się tu wziął. - Co ty tu robisz?! - zapytałem. Zza jego pleców wyszła Bella. Miała zszyty policzek i wargę. - Co się stało? - zapytałem - Nic nie mów... zabieram cię do domu. * Przytulny koc, ciepłe ściany, trzaskający ogień w kominku, kubek gorącej czekolady... wspaniale jest być w domu. Siedziałem w salonie pogrążony w jakiejś książce, Bella spała w pokoju gościnnym, a Zayn sprzątał dom. Niby byłem zajęty czytaniem ale tak naprawdę, myślałem o Amie. Co będzie, jeśli okarze się, że ona to wszystko słyszała? To co jej mówiłem? Czy to byłby koniec naszej przyjaźni? Myśląc o tym zasnąłem, rozlewając na podłogę kubek gorącej czekolady. * Oczami Liama * Fizycznie czułem się już bardzo dobrze, nie było żadnych komplikacji, lekarze mówili, że po jutrze wypuszczą mnie do domu. Psyhiczn ie, praktycznie nie żyłem. Cały czas myślałem o tym co zrobiła Monica. Byłem już kilka razy u Amandy, nie za często, bo mi nie pozwalali. Lekarze mówili, że jeśli wszystko będzie dobrze, to wyjdzie ze szpitala razem ze mną. * Oczami Harrego * To była najgorsza noc w moim życiu. Nie spałem, leżałem i myślałem. Około piątej nad ranem dostałem wypis. Spakowałem swoje rzeczy, pożegnałem się z Meg i wreszcie opuściłem szpital. Powoli przez park wracałem do domu. Po kilkunastu minutach stałem przed willą. Zadzwoniłem. Otworzył mi Zayn. Minąłem go bez słowa i pobiegłem do swojego pokoju. ~~ Hej!nudny rozdział, ale chcę już zamknąć wątek szpital. Czy Louis ma przezyc? No i nie mam weny, więc jak macie jajies pomysly to piszcie w komentarzach. Angela123

1 komentarz: